Parlament Europejski Dokument 1-47/84, 2 kwietnia 1984 .Raport został
sporządzony w imieniu Komisji Młodzieży, Kultury, Wychowania, Informacji i
Sportu i jest poświęcony działalności pewnych "nowych ruchów religijnych" na
terenie państw Wspólnoty Europejskiej.
Sprawozdawca: Mr Richard Cottrell.
Projekt Rezolucji
Poświecony działalności pewnych ruchów religijnych na terenie państw
Wspólnoty Europejskiej. Parlament Europejski - uznając zasadę sformułowaną w 9
artykule Konwencji europejskiej odnoszącym się do przestrzegania praw człowieka;
- w powołaniu na Traktat Rzymski, a szczególnie artykuł 220; - mając na
względzie Międzynarodowy Rok Młodzieży, który został przewidziany na 1985 r.; -
uwzględniając projekty rezolucji dotyczących: problemów związanych z
działalnością Towarzystwa na rzecz Zjednoczenia Światowego Chrześcijaństwa Sun
Myung Moona (dok. 1-2/82); działalności Kościoła Zjednoczenia (Unification
Church) kierowanego przez Sun Myung Mona (dok. 1-109/82); - uwzględniając raport
Komisji Młodzieży, Kultur, Wychowania, Informacji i Sportu oraz notę Komisji
prawnej (dok. 1-47/84): a) biorąc pod uwagę niepokój, jaki wśród mieszkańców
europejskich państw i ich rodzin wzbudza działalność organizacji określanych
jako nowe ruchy religijne, w tej mierze, w jakiej godzą one w prawa obywatela i
w prawa człowieka oraz wpływają na pogorszenie społecznej sytuacji tych, którzy
ulegli ich wpływom; b) potwierdzając zasadę całkowitej wolności słowa i religii,
jaka obowiązuje w państwach członkowskich Wspólnoty Europejskiej, Wspólnota nie
rości sobie żadnego prawa do oceny religijnych wierzeń w ogólności, a religijnej
działalności w szczególności; c) w przekonaniu, że w tej dziedzinie nie została
zakwestionowana słuszność religijnych wierzeń, lecz legalność metod pozyskiwania
nowych członków i ich traktowanie; d) uwzględniając fakt, że problemy związane z
pojawieniem się nowych ruchów religijnych są zjawiskiem międzynarodowym i
dotyczą wszystkich państw członkowskich, choć w różnym stopniu, i że wielu z
nich przedsięwzięte już zostały odpowiednie środki prawne przez władze rządowe;
e) biorąc pod uwagę, że przejawiany przez adeptów owych ruchów brak
zainteresowania życiem, jakie dawniej prowadzili, wywołuje określone negatywne
reperkusje społeczne, w sferze ustawodawstwa pracy, dla całości społeczeństwa i
jego organizacji:
Uznaje za konieczne, aby Rady kompetentnych ministrów - a mianowicie
ministrów spraw wewnętrznych i ministrów sprawiedliwości, zbierających się w
ramach współpracy polityków europejskich, jak i Rada ministrów, pracy i opieki
społecznej - w możliwie najkrótszym terminie zorganizowały wymianę informacji na
temat problemów związanych z działalnością niektórych nowych ruchów religijnych,
i przeanalizowały szczegółowo następujące kwestie: a) sposoby uzyskiwania przez
te ruchy dochodów i zwolnienia podatkowe, z jakich korzystają; b) przestrzeganie
obowiązujących w różnych państwach członkowskich praw, jeśli chodzi o prawo
pracy i opieki społecznej, na przykład: c) konsekwencje braku poszanowania tych
praw w społeczeństwie; d) poszukiwanie osób zaginionych i możliwość współpracy w
tym względzie z trzecimi krajami; e) sposób, w jaki gwałcone jest prawo do
osobistej wolności adeptów tych ruchów; f) utworzenie organizacji, które osobom
opuszczającym te ruchy ofiarują pomoc prawną, a także pomogą im włączyć się na
nowo w życie społeczne i zawodowe; g) istnienie pewnych luk prawnych,
wynikających z legislacyjnych różnic miedzy poszczególnymi państwami
członkowskimi, co powoduje, że działalność zabroniona w jednym kraju, jest
legalna w innym.
Uznaje za konieczne, aby każdy sąd odnoszący się do nowych ruchów religijnych
opierał się na następujących kryteriach: a) osoby, które nie osiągnęły
dojrzałości, nie mogą być nakłaniane do składania ślubów, wpływających w
zasadniczy sposób na ich przyszłość; b) wszelkie zaangażowanie o charakterze
finansowym czy osobistym powinien poprzedzać wystarczająco długi okres
refleksji; c) rodziny i przyjaciele osób przystępujących do ruchu powinni nadal
móc utrzymywać z nimi kontakt; d) od członków, którzy rozpoczęli cykl
kształcenia, nikt nie może żądać jego ukończenia; e) powinny być respektowane
następujące prawa osobiste: - prawo do swobodnego porzucania ruchu; - prawo do
nawiązywania kontaktu z rodziną czy przyjaciółmi: osobistego, listownego lub
telefonicznego; - prawo do wyrażania niezależnej opinii (w sądzie i gdziekolwiek
indziej); - prawo do leczenia; f) nikt nie może być nakłaniany do przekraczania
prawa, szczególnie jeśli chodzi o zbieranie funduszy, na przykład żebrząc czy
prostytuując; g) ruchy nie mogą żądać żadnych stałych zobowiązań od
potencjalnych członków, na przykład studentów czy turystów przebywających
czasowo w danym kraju; h) po pozyskaniu adepta natychmiast należy mu podać nazwę
i zasady ruchu; i) na żądanie kompetentnych władz ruchy powinny przekazywać
wszelkie informacje dotyczące miejsca zamieszkania czy pobytu swoich członków;
j) nowe ruchy religijne powinny czuwać, aby osoby zależne od nich i pracujące na
ich rzecz miały zapewnioną odpowiednią opiekę społeczną w państwach
członkowskich, w których pracują czy przebywają; k) jeśli członek danego ruchu
wyjeżdża na koszt ruchu za granice, wszelkie konsekwencje takiego wyjazdu ponosi
ruch, szczególnie w przypadku choroby adepta; l) członkowie ruchu powinny być
natychmiast powiadamiani o telefonach od rodzin i bezzwłocznie powinni otrzymać
całą korespondencje, która do nich przychodzi; l) kierownictwo ruchu powinno
czuwać, aby dzieci członków otrzymywały odpowiednie wychowanie i wykształcenie i
unikać wszystkiego, co mogłoby zagrozić pomyślności dziecka.
Wzywa komisje: - do przedstawienia danych - ewentualnie w celu przesłania do
banku danych - na temat międzynarodowych powiązań nowych ruchów religijnych z
uwzględnieniem fałszywych nazw i organizacji-widm, a także ich działalności w
państwach członkowskich; i szczególnie do wskazania środków przedsięwziętych do
chwili obecnej przez rządy, przede wszystkim przez służby policyjne i sady,
przeciwko owym ruchom w przypadku pogwałcenia prawa; oraz podania wniosków, do
jakich doszły rządowe komisje badające problem nowych ruchów religijnych; - do
przedłożenia Radom kompetentnych ministrów projektów rezolucji opracowanych
przez Komisje w celu zapewnienia obywatelom państw Wspólnoty skutecznej ochrony.
Zobowiązuje Rady kompetentnych ministrów do przeanalizowania - na bazie
danych i projektów rezolucji - problemów związanych z działalnością tych ruchów.
Państwa członkowskie w powołaniu na artykuł 220 Traktatu Rzymskiego powinny w
ten sposób móc zapewnić obronę praw swoich obywateli.
Uważa za pożądane, aby prowadzić te prace równolegle na forum Rady Europy, i
wzywa państwa członkowskie, by od tej chwili przystąpiły do opracowywania
konwencji gwarantujących jednostce skuteczną ochronę przed członkami tych ruchów
oraz przed fizycznymi i moralnymi szkodami, jakie powodują.
Zobowiązuje przewodniczącego do przekazania niniejszej rezolucji Komisji i
Radzie Wspólnot europejskich, rządom i parlamentom państw członkowskich, a także
Radzie Europy. aa
Przedstawienie motywów
1.1. W ostatnim dziesięcioleciu nastąpił gwałtowny rozwój tzw. nowych ruchów
religijnych. Naukowcy wolą mówić o nowych ruchach religijnych niż o "sektach i
kultach religijnych". Przyznajemy, ze zarówno jedno, jak i drugie sformułowane
jest nieadekwatne, ale porównując w trakcie badań setki organizacji, których
źródła i motywy działania są bardzo różnorodne, zdecydowaliśmy się pozostać przy
tym ogólnym, opisowym wyrażeniu. Większość ruchów opiera swoje wezwanie do
potencjalnych członków na filozofii, według której oficjalne czy tradycyjne
religie nie spełniły swojego zadania, tak więc społeczeństwo potrzebuje zmiany
orientacji. Często mają one wschodnie czy egzotyczne zabarwienie, większość z
nich "stanowi import" z Azji albo są to warianty - niektórzy mówią o mutacjach -
wschodnich filozofii. Zasadniczym terenem ich działania są Stany Zjednoczone -
szczególnie Kalifornia - skąd przywędrowały do Europy.
1.2. Natura i działalność tych organizacji wzbudza niepokój w miarę, jak się
rozprzestrzeniają. Prawie wszystkie są w jakiś sposób kontrowersyjne. Chodzi o
oskarżenia o przestępstwa podatkowe i inne oszustwa, czy też, na płaszczyźnie
społecznej, o rozpacz, w jakiej pogrążają rodziny, i szkody, jakie powodują w
psychice adeptów.
1.3. Ukazało się wiele obszernych prac poświeconych zjawisku nowych ruchów
religijnych; badania prowadzone na przykład w Anglii, Niemczech czy w Danii w
wielkim stopniu przyczyniły się do poznania tych ruchów i do sformułowania
odpowiedzi, jakiej społeczeństwo powinno sobie udzielić wobec ich rozwoju.
Tymczasem - na wszystkie rządy państw członkowskich Wspólnoty, jak i na rządy
państw graniczących ze Wspólnotą - wywierany jest coraz silniejszy nacisk, aby
znalazły one jakieś prawne rozwiązanie tego zagadnienia. Jest to zadanie
niezwykle delikatne, zważywszy na fundamentalną konieczność zapewnienia
współistnienia demokracji z wielością ideałów i najbardziej nawet
nieprawdopodobnymi, dziwnymi czy ekscentrycznymi wierzeniami.
1.4. Niniejszy dokument nie zmierza oceniać słuszności podstawy danego
wierzenia. Nie musimy też precyzować, że wierzenia o charakterze religijnym są
sprawą osobistego wyboru i nie mogą być przedmiotem interwencji władz
publicznych. Ani w niniejszym przedstawieniu motywów, ani w projekcie rezolucji
nie zamierzaliśmy w żadnym razie domagać się kontroli wierzeń. Przedmiotem
naszego zainteresowania są, mówiąc najogólniej, konsekwencje, jakie dla
społeczeństwa pociąga za sobą przynależność jednego z jego członków do nowych
ruchów religijnych.
1.5. Nasz niepokój budzi w tym momencie masowe samobójstwo popełnione w
Jonestwn w Gujanie przez adeptów proroka, który sam się za takiego ogłosił.
Widok trupów mężczyzn, kobiet, dzieci, a nawet zwierząt domowych wywołał
wzburzenie na całym świecie. Członek Kongresu amerykańskiego, który udał się na
miejsce, aby zbadać sprawę złego traktowania i wiezienia adeptów, został także
zamordowany. Ruch przeniósł się ze Stanów Zjednoczonych do Ameryki Południowej
pod pretekstem prześladowania. Pretekst ten jest często wykorzystywany przez
różne organizacje, kiedy zaczyna się badać motywy ich działania lub uczciwość.
1.6. Niniejszy raport został opracowany na podstawie krytycznych relacji na
temat działalności Kościoła Zjednoczenia, czyli tzw. ruchu moonies (munistów),
od imienia założyciela Kościoła, Koreańczyka Sun Myung Moona, które otrzymała
Komisja Młodzieży, Kultury, Wychowania, Informacji i Sportu. Techniki
pozyskiwania adeptów, znane jako love bombing, dosłownie "bombardowanie przez
miłość", były szeroko krytykowane i ostro zwalczane przez rodziców. Znamy
przykład rodziców, którzy aby wyrwać swoje dzieci z Kościoła Zjednoczenia,
uciekli się do pomocy zawodowych porywaczy i korzystali z usług specjalistów
stosujących techniki zdeprogramowania. Takie praktyki nie mogłyby być
tolerowane. Tak czy owak fakt, że dotyczą one w większości Kościoła
Zjednoczenia, nawet jeśli interwencje "porywaczy" i "deprogramatorów" nie
ograniczają się tylko do adeptów tego Kościoła, jest bardzo symptomatyczny.
Ukazało się wiele, przede wszystkim krytycznych, prac na temat Kościoła
Zjednoczenia. Raport Trasera, który relacjonuje badania Kongresu Stanów
Zjednoczonych dotyczące stosunków miedzy tym krajem a Koreą, trzecią część
swoich obszernych wywodów poświęca rozwojowi - tak ją nazywa- "organizacji Moona",
przeprowadzając na przykład dogłębną analizę powiązań tego ruchu z tajnymi
służbami koreańskimi oraz handlem bronią. W USA Moon został oskarżony o poważne
przestępstwa podatkowe (toczy się proces). W Anglii brytyjskie odgałęzienie
Kościoła Zjednoczenia wytoczyło długi i kosztowny proces gazecie o zasięgu
krajowym "Daily Mail", która oskarżyła je o rozbijanie rodzin. Wygrała gazeta. W
Basancon "porwanie" przez rodziców młodej dziewczyny należącej do ruchu moonies,
odbiło się echem w całej Francji. Byli oni zresztą zmuszeni korzystać z porad
specjalistów od zdeprogramowania. Córka próbowała wnieść przeciw nim oskarżenie.
Wracając znowu do Anglii, Attorney- General nakazał odebrać status organizacji
dobroczynnej dwom ruchom związanym z Kościołem Zjednoczenia, jednak komisarze,
którym podlega działalność dobroczynna, uznali, że decyzja ta przekracza ich
kompetencje. Przed ostatnimi wyborami do Parlamentu Attorney-General wniósł
sprawę do Sądu Najwyższego. Byli członkowie Kościoła Zjednoczenia w swoich
książkach mówią o tym, że stali się prawie automatami, przez wiele godzin
wałęsającymi się po ulicach w poszukiwaniu funduszy dla ruchu. Eillen Baker z
Londynu Shool of Economics, która przeprowadziła dogłębne studia nad Kościołem
Zjednoczenia, twierdzi, iż ruch ten pada najczęściej ofiara sensacyjnych
reportaży w popularnej prasie, która nie opisuje szerzej jego filozofii. Podobne
zastrzeżenie wysunęli też inni badacze. Jak już jednak powiedzieliśmy,
przedmiotem zainteresowania Parlamentu Europejskiego jest prawdziwość czy
słuszność wierzeń.
1.7. Trudno byłoby wyliczyć wszystkie ruchy, których działalność oceniana
jest przez społeczeństwo negatywnie. Pozostaje jednak faktem, że kierowane pod
ich adresem krytyki są podobne w tonie. Niektórzy rodzice skarżą się, że od
wielu lat nie mają kontaktu ze swymi dziećmi: niektórzy młodzi przepadają
bezpowrotnie. W innych przypadkach w trakcie rzadkich wizyt wydają się jacyś
dziwni, obcy, nie wykazujący bynajmniej chęci do powrotu. Niektóre ruchy poddają
swoich adeptów technice "prania mózgu", mającej ich przeobrazić w istoty
całkowicie zależnej od nowej wiary - polega to m. in. na kontrolowaniu ich diety
żywieniowej, odsuwaniu ich od rodziny i przyjaciół, nakłanianiu do zerwania
wszelkich kontaktów ze światem zewnętrznym, zakłócaniu ich snu (adepci budzeni
są o różnych porach, po to by mogli się oddawać śpiewom i modlitwom). według
niektórych oskarżycieli mielibyśmy tu do czynienia ze zwykłym procesem
indoktrynacji, który przez wpojenie adeptom woli posłuszeństwa prowadzi do
całkowitego podporządkowania ich ruchowi i jego kierownictwu. I tak, adepci
zapraszani są "na posiłek w międzynarodowym ośrodku przyjaźni", lub też słyszą
pytanie: "Jesteś sam? Może chciałbyś spędzić popołudnie w gronie rówieśników?"
Tylko rzadko na tym etapie pojawia się aluzja do rzeczywistych gospodarzy
takiego spotkania, których osobowość odsłania się stopniowo, w trakcie
delikatnego procesu prezentacji. Potwierdza to otrzymany przez nas list... "Nie
wiedzieliśmy o niczym... Wydawali się tacy mili i chcieli tylko jednego, aby nam
pomoc". Dwaj Amerykanie opowiadali, iż poproszono ich, aby udali się na pewien
czas na ranczo, by tam pracować wśród biednych i potrzebujących. Skoro wierność
wobec ruchu z założenia ma być całkowita, adepci zdają sobie sprawę, iż muszą
krążyć po ulicach w poszukiwaniu pieniędzy i nowych zwolenników (dla wielu tych
ruchów jest to cel najważniejszy). Porzucają oni często uniwersyteckie studia,
zarzucają projekty na przyszłość, a niekiedy - w przypadku ludzi nieco starszych
- opuszczają także swoich współmałżonków i rodziny. Stawia to rodziny wobec
zupełnie niezrozumiałych dla nich sytuacji i stwarza szczególny problem w
przypadku małych dzieci, które nie rozumieją, co się dzieje z rodzicami, i nie
potrafią na to zareagować.
2.1. Większość ruchów, powodowanych nieufnością, pragnie oderwać adeptów od
rodzin, przyjaciół i każdej osoby, która mogłaby nakłonić ich do wystąpienia z
ruchu. Wyrazem takiej nieufności jest ich stosunek do tradycyjnych metod
leczenia: guru i prorocy, stojących na czele różnych ruchów, najczęściej uważają
chorobę za karę dotykającą adepta za błąd w postępowaniu, a nawet za zdradę.
Inną metodą pozyskiwania adeptów, stosowaną na szczęście - jak się zdaje - tylko
przez jeden szczególnie niebezpieczny ruch, znany pod nazwa Dzieci Boże, jest
prostytuowanie się młodych dziewcząt. Została ona opisana jako flirty fishing
("łowienie za pomocą flirtu") w zadziwiającym podręczniku, gdzie podaje się
sposoby zachowania, szczególnie przy nawiązaniu znajomości z dziećmi, co jest
sprzeczne z obowiązującymi normami prawnymi we wszystkich państwach
członkowskich Wspólnoty i we wszystkich cywilizowanych społeczeństwach.
2.2. Tego typu działalność może naturalnie prowadzić do degradacji osoby
ludzkiej. Pouczający pod tym względem jest kolejny cytat, który zaczerpnęliśmy z
listu młodej Angielki, byłej członkini Dzieci Boże. Dziewczyna ta spotkała
chłopaka, zbierającego pieniądze w jednym z dużych szkockich miast, i poszła z
nim do kawiarni... "Powiedział mi, że Bóg pragnie, aby jego uczniowie porzucili
życie w społeczeństwie i przestali pracować dla pieniędzy... wynikało z tego, że
będę musiała zrezygnować ze studiów na uniwersytecie... za każdym razem, kiedy
przejawiałam jakąś wątpliwość, on miał już gotową, ustaloną odpowiedź albo
powołując się na Biblie, albo na pisma proroka dzieci Bożych, Moesa Davida...
Opuściłam rodziców i rodzinę, i odtąd uważałam ich jedynie za osoby związane ze
mną więzami krwi, które próbują nakłonić mnie do powrotu do dawnego stylu
życia... ˝Żywilismy się tym, co nam dano w supermarketach, a co się już nie
nadawało do sprzedaży, i żebraliśmy po ulicach..." ta dziewczyna wystąpiła z
ruchu po bardzo gorzkim doświadczeniu i z powrotem podjęła studia.
2.3. Opisywany przez nas przypadek szokujących zachowań, propagowanych przez
Dzieci Boże, stanowi na szczęście wyjątek wśród wszystkich organizacji, jakie
przestudiowaliśmy. Obowiązujące w państwach członkowskich prawodawstwo wydaje
się gwarantować odpowiednia kontrole tego rodzaju ruchów. Jednakże obawiamy się,
ze władze poszczególnych państw nie dostrzegają prawdziwego niebezpieczeństwa,
jakie niesie za sobą wspomniany ruch. Chociażby liczba jego zwolenników jest
nieduża, to szkoda, jaka może wyrządzić, przede wszystkim licznymi publikacjami
swojego przywódcy, Mosesa Davida, nakłaniającymi do niezgodnych z prawem praktyk
seksualnych i mającymi antysemicki wydźwięk, "kompensuje" owe mierne wyniki, o
ile w ogóle da się to wyliczyć.
2.4. Inne ruchy organizują kursy, których celem jest rozwiniecie zdolności
umysłu. Wiele z nich stosuje metody, które z grubsza można określić jako
mistyczne, inne propagują niezwyczajne grupowe zachowania, mające "uwolnić" dużo
głębszą zdolność rozumienia. Wiele osób w swoich listach pisało nam, ze te na
ogol złożone programy dały im spora satysfakcje i znacznie je wzbogaciły.
Oczywiście wstępnym warunkiem jest oplata. Kościół "Scjentologii" założony przez
Amerykanina, L. Rona Hubbarda, opierający się na wypracowanej przez niego samego
filozofii, pobiera od 300 do 3000 funtów szterlingów za kursy na różnych
poziomach. Kursy te odbywają siew wielu Ośrodkach w państwach Wspólnoty
europejskiej, szczególnie w East Grinstead w Wielkiej Brytanii i przyciągają
chętnych z całego świata. Ruch założony przez Hubbarda był także przedmiotem
krytyk. Jeden z naszych korespondentów pisze, ze po przystąpieniu jego córki do
ruchu "Scjentologii" przekazał za pośrednictwem banku znaczne sumy jako "opłaty
za kursy"; ostatecznie zdołał odzyskać te pieniądze. "Co się jednak dzieje -
kontynuuje - z osobami samotnymi, niedoinformowanymi lub słabymi, którym za
oddanie majątku obiecuje się jedynie, iż staną się lepsze i bardziej aktywne?" W
przeszłości rząd brytyjski starał się ograniczać prawo wjazdu do Wielkiej
Brytanii dla osób kierujących ruchem "Scjentologii". restrykcje te zostały
następnie zniesione, lecz trwa debata poświecona "Scjentologii" i "Dianetyce". W
East Grinstead spotkaliśmy osoby zadowolone ze swojego scjentologicznego
doświadczenia. Później dowiedzieliśmy się, ze niektóre osoby były zaczepiane na
londyńskiej ulicy i nakłaniane do poddania się testowi uruchamiającemu mechanizm
zwany "E meter". Dopiero potem proponowano im kursy, których konieczność
wykazywały testy. Tak wiec jakiś młody człowiek, który usłyszał o dianetyce w
Radio Luxemburg, udawał się do Ośrodka Scjentologii w Birmingham, gdzie
przekonywano go o konieczności poddania się "terapii" kosztującej 10 funtów
szterlingów za godzinę. Zadłużał się na 240 funtów szterlingów i był obiektem -
jak sam mówi - absolutnego "prania mózgu".
2.5. Ostatnio byliśmy świadkami pewnych incydentów, które miały miejsce w
łonie ruchu Scjentologii w Ameryce. Syn zaginionego czy zmarłego L. Rona
Hubbarda nie należał już oficjalnie do ruchu, ale w marcu 1982 r. chwycił
ponownie za pióro, aby odpowiedzieć na zarzuty oszczerców. "Wszechwładny
Interpol, to narzędzie w rękach CIA" - oznajmia - "okazuje się siedliskiem
wojennych kryminalistów, którzy uciekają przed prawem", a jeśli nawet "prasa,
posłuszna pewnego typu rozkazom, nic o tym nie pisze, to tylko dlatego, ze sama
jest głównym narzędziem w rękach wrogach". Hubbarda zdaje się bardzo zajmować
problem wrogów, niewątpliwie wrogów Scjentologii: "Jedyne, co musicie robić, to
stwierdzać stan liczebny Kościołów. W ten sposób, mimo ich przechwałek,
będziecie wiedzieć, ze liczba wrogów się zmniejsza, a siła Kościoła Scjentologii
rośnie".
2.6. Ruch Rajneesha (od imienia założyciela Shree Bhagwan Rajneesha) jest
jednym z głównych "ruchów medytacyjnych". Posiada ważne ośrodki w całej Europie,
przede wszystkim we Francji, Niemczech i w Wielkiej Brytanii. Adepci o wyższym
stopniu wtajemniczenia zwani są sannjasinami. Po porzuceniu asramy w Punie
(Indie) Rajneesh przybył w 1982 r. do USA, gdzie założył pierwsza wspólnotę w
stanie Oregon. potem powstało ich około stu na obszarze całych Stanów
Zjednoczonych i Kanady. Niejednokrotnie stawał przed sadami, ponieważ władze
amerykańskie próbowały go wydalić. Ruch proponuje różne kursy medytacyjne o
zróżnicowanych taryfach. Niektóre z nich budzą kontrowersje z uwagi na swój
aspekt "tantryczny", ponieważ większość czasu poświęcają całkowitemu wyzwoleniu
seksualnemu. To zagadnienie należy już jednak do sfery prywatności i nie mieści
siew ramach wyznaczonych przez niniejszy raport. Nasze zainteresowanie
skupiliśmy bowiem na zamierzonych zmianach osobowości, obowiązku oddawania przez
adeptów swoich dóbr oraz trudności, na jakie natrafiali ci, którzy udając się do
aśramu w Punie chcieli w wypadku choroby uzyskać poradę lekarską. Oczywiście
wiele świadectw wyraża się korzystnie o ruchu Rajneesha; trudno tez podać w
wątpliwość entuzjazm sannjasinów, z jakimi się zetknął przy opracowaniu tego
raportu jego sprawozdawca.
2.7. Niewątpliwie najbardziej znanym ruchem z uwagi na swoja publiczna
działalność jest Międzynarodowe Towarzystwo na rzecz świadomości Kryszny zwane w
skrócie "Hare Kryszna". W wielu europejskich miastach słowa te monotonnie
wyśpiewują młodzi adepci z ogolonymi głowami, ubrani w pomarańczowe indyjskie
dhoti. Są na ogol młodzi ludzie, którzy poszukują wyzwolenia w czci oddawanej
Krysznie w ścisłym wzajemnym kontakcie, wyrzekając się dóbr osobistych.
Podstawowym celem ich działalności jest zbiórka funduszy, które uzyskują głownie
z ulicznej sprzedaży książek i innych artykułów. Choć ruch "Hare Kryszna" opiera
się na innych zupełnie założeniach niż Kościół Zjednoczenia, jest przedmiotem
takich samych krytyk - jego adepci także porzucają swoje rodziny i poddawane są
"technikom umysłowej zależności" jak pozbawienie snu, bardzo surowa
wegetariańska dieta, co ma prowadzić do dezorientacji jednostki i do sublimacji
jej osobowości. Członkowie tego ruchu często z inicjatywy swoich rodzin byli
porywani i poddawani technikom deprogramowania.
2.8. Jedna z zasadniczych, charakterystycznych cech nowych ruchów religijnych
jest gwałtowna reakcja na kierowanie pod ich adresem krytyki, uznawane na ogol
za zamach na religijna wolność czy po prostu na wolność wiary. Często uciekają
się one do procesów. Komisja powołana w Stanach Zjednoczonych do zbadania
organizacji Moona twierdziła, ze "wiele osób mogących udzielić informacji na
temat Kościoła Zjednoczenia obawiało się na przeświadczeniu o nieograniczonych
środkach finansowych, jakie ruch może przeznaczyć na procesy przeciwko każdej
osobie czy organizacji, jaka jej zagraża, niezależnie od wagi sprawy".
2.9. Znaczna cześć poważnych badań stara się rozstrzygnąć sprzeczność miedzy
uznaniem całkowicie słusznego prawa do wiary i równie słusznego prawa do
budzenia obaw wobec pewnych wierzeń. Najważniejsze tego rodzaju studium zostało
opracowane na zlecenie rządu kanadyjskiego w lipcu 1980 r. Daniel Hill pisze:
"Nie ulega naszym zdaniem wątpliwości, ze zbiorowe szaleństwa i grupowa paranoja
ma miejsce za każdym razem, kiedy występują łącznie pewne czynniki, a
szczególnie charyzma przywódcy, zgoda na udzielenie finansowego poparcia dla
sprawy, rzeczywiste czy urojone zagrożenie ze strony świata zewnętrznego. Jest
tez rzeczą oczywista, ze kiedy tego rodzaju grupy liczą wielu adeptów lub
wywierają polityczny czy społeczny wpływ, wiąże się to z pewnym ryzykiem dla
społeczeństwa". W konkluzji, zauważając, ze w wolnym społeczeństwie wolność
zrzeszania się pociąga za sobą ryzyko, iż może być źle użyta przez same
stowarzyszenia, Hill wypowiada te ważną myśl: "Państwo powinno powstrzymać się
od dyktowania reguł, których realizacja i szerokie możliwości zastosowania
stwarzają niebezpieczeństwa, których z kolei nie możemy tolerować jako jednostki
żyjące w wolnym społeczeństwie".
Wnioski
3.1. W konsekwencji należy żądać sobie pytanie, czy istniejące gwarancje są
wystarczające, czy tez należy zaproponować nowe środki. Patrząc globalnie,
uważamy, ze istniejące w każdym państwie członkowskim, prawne rozwiązania są
wystarczające. Brakuje natomiast atmosfery, która można by określić jako
gotowość do współżycia. Kiedy jakiś ruch okazuje się dla społeczeństwa szkodliwy
czy groźny, jak to jest bezsprzecznie w przypadku Dzieci Bożych, władze powinny
i muszą natychmiast reagować, odwołując się do środków prawnych, jakimi
dysponują. Sprecyzujmy, aby rozwiać niepokój, ze w żadnym razie nie jest naszym
zamiarem zakazywanie czy kontrolowanie wierzeń religijnych, ani ograniczanie
wolności sumienia. Jedyne, co nas interesuje, to przestrzeganie praw człowieka
Czy społeczeństwo może nie interesować się jednostka, która w wyniku
zaangażowania się w jeden z tych ruchów doznała szkody moralnej czy społecznej?
Czy możemy pozostać obojętni wobec osób oddzielonych od swoich dzieci, rodziców,
przyjaciół? Czy nie jest możliwa jakąś stosowna reakcja, nawet wtedy, gdy tracą
one swoje dobra, ponieważ zostały źle poinformowane czy tez poczyniono im
fałszywe obietnice?
3.2. W naszym projekcie rezolucji wskazujemy na rozwiązanie, które pozwoli
uniknąć niedopuszczalnego w każdym przypadku restryktywnego prawdopodobieństwa.
Niewątpliwie projekt zmierzający do ujednolicenia reguł dotyczących zwolnień
podatkowych i nadawania statusu organizacji dobroczynnych we wszystkich
państwach Wspólnoty pociągnie za sobą nowe rozwiązana prawne, ale nie odnosi się
tylko do nowych ruchów religijnych, lecz także - mówiąc ogólnie - do wszystkich
organizacji wyznaniowych. Działalność dobroczynna obejmuje dużo szersze pole i
będzie się opierała na statucie, jednolitym z prawnego punktu widzenia dla
państw członkowskich Wspólnoty. Nie może być przeto mowy o jakichś posunięciach
restryktywnych.
3.3. Najważniejszy fragment niniejszej rezolucji dotyczy ewentualnego
wprowadzenia systemu "dobrowolnych orientacji". Z naszego punktu widzenia nie
ulega wątpliwości, iż wspomniane nowe ruchy religijne i ich odmiany, nawet
jeżeli stanowią marginesowe zjawisko, będą trwałym elementem naszego społecznego
pejzażu. Chodziłoby wiec ostatecznie o rozstrzygnięcie kwestii współżycia na
równych podstawach. Zasadnicza idea, jaka przyświecała niniejszemu
przedstawieniu motywów i projektowi rezolucji, zawiera się całkowicie w
postulacie integracji tych nowych ruchów w łonie społeczeństwa i słusznego
użytku, jaki zrobią one z przyznanych im przez nas wolności; w obronie praw
człowieka, będących trwałą zdobyczą na innych poziomach życia społecznego i w
pozostałych sferach działalności publicznej, a także w konieczności unikania za
wszelką cenę rozstrzygnięć, których - jak pisze Daniel Hill - "nie możemy
tolerować jako jednostki żyjącej w wolnym społeczeństwie".
Tłumaczenie E. B. Parlamento Europo. Documento 1-47/84, 2 abril 1984, z: Juan
Bosh, Para conocer las sectas, s. 247-254.